Fascynacja brownie nadal trwa ;) Klasyczne brownie o mocnym wyrazistym czekoladowym smaku oraz delikatny, puszysty sernik to, idealne połączenie. 


Oryginalny przepis pochodzi od Jaskinia Smaku




Składniki na brownie:

  • 100 g gorzkiej czekolady 70%
  • 100 g masła
  • 60 g mąki
  • 100 cukru
  • 1/2 łyżeczki aromatu wanilinowego
  • szczypta soli
Czekoladę razem z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. Co jakiś czas delikatnie zamieszać, aby składniki dobrze się połączyły. Odstawić do przestygnięcia.

Jajka z cukrem i aromatem wanilinowym ubić na jasną puszystą pianę. Następnie delikatnie połączyć z przestudzoną masą czekoladową. Dodać mąkę oraz sól. Wszystkie składniki delikatnie połączyć- można użyć miksera na najniższych obrotach.

Gotową masę przelać do wyłożonej pergaminem okrągłej formy (21 cm) i piec w temperaturze 170°C przez 25-30 minut.


Składniki na sernik:

  • 1 kg śmietankowego twarogu
  • 4 jajka
  • 200 g cukru
  • 1 opakowanie budyniu wanilinowego
  • 1 łyżeczka aromatu wanilinowego
  • 1 szklanka mleka
Jajka z cukrem ubić na jasną puszystą pianę. Stopniowo, łyżka po łyżce dodawać ser, cały czas mieszając. Następnie dodać mleko, budyń oraz aromat wanilinowy. Miksować do momentu uzyskania gładkiej, jednolitej masy. 

Gotową masę serową wyłożyć na wcześniej upieczony czekoladowy spód. Piec w temperaturze 170°C przez około 60 minut. Ostudzić w uchylonym piekarniku. Po całkowitym wystudzeniu wstawić do lodówki na około 3 godziny.

Smacznego!











Brownie to, istne czekoladowe szaleństwo. Nic nie poprawia humoru tak skutecznie, jak brownie. Dzięki gorzkiej czekoladzie z dużą zawartością kakao jest prawdziwą rozkoszą dla zmysłów. Koniecznie podawane na ciepło z gałką lodów waniliowych. Jest niesamowicie proste w wykonaniu i zawsze się udaje :) Przepis zaczerpnięty ze strony Kwestia Smaku.



Składniki:

  • 200 g gorzkiej czekolady min. 70%
  • 200 g masła
  • 3 jajka
  • 230 g cukru
  • 160 g mąki
  • 1/2 łyżeczki aromatu wanilinowego
  • szczypta soli

Dodatkowo:

  • cukier puder
  • lody wanilinowe

Czekoladę razem z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. Co jakiś czas delikatnie zamieszać, aby składniki dobrze się połączyły. Odstawić do przestygnięcia.

Jajka z cukrem i aromatem wanilinowym ubić na jasną puszystą pianę. Następnie delikatnie połączyć z przestudzoną masą czekoladową. Dodać przesianą mąkę oraz sól. Wszystkie składniki delikatnie połączyć- można użyć miksera na najniższych obrotach.

Ciasto przełożyć do formy (20 x 20 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i piec w temperaturze 170°C przez 30- 40 minut.

Można podawać na ciepło z gałką lodów wanilinowych.


Smacznego!





Jedna z bardziej wyczekiwanych propozycji wydawniczych w tym roku :) Premiera 23 grudnia, więc Święta i Nowy Rok będą na prawdę słodkie :))) Przedsprzedaż już w Empiku



Źródło: Moje Wypieki

Gratulacje dla Pani Doroty Świątkowskiej. Jest dla mnie ogromną inspiracją, a proponowane przepisy niezawodne :)


Długo zastanawiałam się, jaka powinna być moja kolejna propozycja po tak długiej nieobecności. Na pewno wyjątkowa. Ale co dalej? Zainspirował mnie wpis  koleżanki na jednym z portali społecznościowych. Pochwaliła się ciastem z kasztanami. Zaczęłam więc czytać i szukać idealnego przepisu. Znalazłam wiele wariacji na temat, aż trafiłam na przepis na Studni Miodu. Jego prostota, a przede wszystkim konsystencja ciasta przypominająca brownie sprawiły, że mimo iż, nigdy nie jadłam ciasta z kasztanami wiedziałam, że to jest to! Dokonałam pewnych modyfikacji i tym razem intuicja mnie nie zawiodła, bo ciasto wyszło wyśmienite! Jak przystało na francuski deser bardzo eleganckie i wyraziste w smaku. 






Składniki:


  • 200 g gorzkiej czekolady 70%
  • 200 g masła
  • 200 g puree z kasztanów*
  • 250 g cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 4 czubate łyżki mąki
  • 4 jajka

Dodatkowo:

  • cukier poder do posypania

W kąpieli wodnej stopić czekoladę i masło. Następnie dodać puree z kasztanów i cukier wanilinowy. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i zestawić z ognia.

W osobnej misce utrzeć żółta z cukrem na jasną puszystą masę. Do masy jajecznej dodać mąkę oraz masę czekoladowo-kasztanową. Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wmieszać w ciasto.

Ciasto przelać do natłuszczonej i obsypanej bułką tartą formy (20 cm). Piec w temperaturze 160ºC (termoobieg) przez około 50 minut (w oryginale 20-25 minut). Dla pewności sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest gotowe. Ja piekłam do momentu, aż ciasto przestało być płynne i lepić się do patyczka.


* Puree z kasztanów:

  • puszka kasztanów w naturalnej zalewie
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 szklanki wody
  • łyżeczka masła

Wszystkie składniki-poza masłem umieszczamy w rondelu i doprowadzamy do wrzenia. Następnie przez 15 minut trzymamy na małym ogniu mieszając od czasu do czasu, aby kasztany nie przywarły do dna. Następnie blenderem miksujemy na jednolitą masę i dodajemy masło. Wszystko dokładnie wymieszać i voila puree gotowe :)

Smacznego!





Jestem, nie zapomniałam i co najważniejsze nie zakończyłam mojej słodkiej przygody z blogiem :) Nowe wyzwania zawodowe "trochę" mnie pochłonęły, co spowodowało, że czasu na przyjemności mniej. Teraz jeszcze bardziej doceniam każdą chwilę, którą mogę poświecić swojej pasji. Blog stał mi się jeszcze bliższy, a świadomość zaprezentowania kolejnego przepisu jeszcze bardziej ekscytująca :)

A zatem zaczynamy :)

Elegancki, dostojny, dosłownie arystokratyczny, a przy tym banalnie prosty. Moją kolejną propozycją jest jedyny w swoim rodzaju creme brulee. Waniliowo- jajeczny aksamitny krem skrywany pod warstwą skarmelizowanego cukru. Mimo swojej prostoty przyznaję, że dopiero za drugim podejściem udało mi się osiągnąć pożądaną konsystencję. Inspirowałam się przepisem znalezionym na Kwestia Smaku





Składniki:

  • 300 ml śmietany 36%
  • 5 żółtek
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 laska wanilii
  • 4 łyżeczki brązowego cukru do skarmelizowania

Wanilię przeciąć wzdłuż i wyskrobać nasiona. Przełożyć do rondelka i wlać śmietanę.Ciągle mieszając doprowadzić do wrzenia. Dostawić do ostygnięcia.

Żółtka utrzeć z białym cukrem, ale nie do końca, nie do puszystości- wystarczy jak zaczną zmieniać kolor. Następnie mieszając, połączyć ze stopniowo dolewaną śmietanką, pamiętając aby zbytnio nie napowietrzyć kremu.

Foremki napełnić kremem przelewanym przez sitko.

Piec w piekarniku nagrzanym do 100ºC przez około 1,5 godziny (krem po wyciągnięciu powinien mieć konsystencję tężejącej galaretki).

Przestudzony krem schłodzić w lodówce  przez minimum 5 godzin, a najlepiej przez całą noc.

Przed podaniem każdą foremkę posypać łyżeczką brązowego cukru, który następnie należy skarmelizować. Ja użyłam do tego palinka. Można też skorzystać z grilla w piekarniku- wystarczy wstawić dosłownie na kilkanaście sekund.



Smacznego!





Na przepis trafiłam przypadkiem w jedynym z kobiecych pism i aż musiałam spróbować. Nie chciało mi się wierzyć, że z czterech składników może wyjść coś tak pysznego i efektownego. Nazwa też niczego sobie ;)







Składniki:


  • 150 g ciemnej, gorzkiej czekolady
  • 2 jajka
  • 80g cukru
  • 300 ml śmietanki tortowej


 Dodatkowo:

  • maliny, borówki amerykańskie, mięta do dekoracji




Czekoladę pokruszyć, przełożyć do miski i postawić na rondelku z gorącą wodą, mieszać aż się rozpuści, odstawić.
Rozetrzeć żółtka z połową cukru. Ubić śmietankę. Białka z resztą cukru ubić na sztywną pianę. Następnie delikatnie połączyć z ubitą śmietaną. Dodać żółtka, a na samym końcu czekoladę.

Przełożyć do salaterek i odstawić na ok. 4 godziny do lodówki.

Udekorować owocami oraz miętą według uznania.


Smacznego!


Niesamowicie aromatyczne i kruche. Zawsze robię podwójną porcję, bo znikają w mgnieniu oka ;) Mimo swojej prostoty idealne na każdą okazję. Bardzo szybkie w wykonaniu, więc niespodziewane wizyty nie będą już straszne ;)





Składniki (około 40 sztuk)


  • 200 g skrobi spożywczej
  • 50 g mąki
  • 1 laska wanilii
  • 200 g masła
  • 3 krople aromaty wanilinowego
  • 80 g cukru pudru

Skrobię spożywczą i mąkę przesiać. Wanilię rozciąć i wyskrobać z niej miąższ. Dodać masło, aromat oraz cukier puder. Wyrobić gładkie ciasto. Uformować z niego 2 wałki o długości 30 cm. Przykryć folią i odstawić na 1 godzinę do lodówki.

Wałki pokroić w plasterki grubości 1 cm i uformować z nich kulki. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć na nich kulki i ostrożnie spłaszczyć je widelcem zanurzonym w mące.

Ciasteczka waniliowe piec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190ºC 15 minut, ostudzić i przełożyć do puszki.

Smacznego!




Warzywo w cieście jako deser? Początkowo takie połączenie budziło wiele moich zastrzeżeń, aż postanowiłam się przekonać i sama zrobić ciasto marchewkowe. Od tamtej pory jest częstym gościem w naszym domu :) Z dodatkiem korzennych przypraw jest niesamowicie aromatyczne i zawsze kojarzy mi się z nadchodzącą się jesienią. Słodka polewa z delikatnego serka stanowi idealny kontrast dla delikatnego ciasta.






Składniki na ciasto:


  •  4 jajka
  • 1 i 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 szklanka oleju
  • 2  szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 2 szklanki drobno startej marchewki
  • szczypta soli

Polewa:

  • 70 g miękkiego masła
  • 150 g kremowego serka typu Philadelphia
  • 1 szklanka cukrupudru
  • 1 łyżeczka startej skórki z cytryny


Białka ubić z cukrem i stopniowo dodawać po jednym żółtku. Następnie dodać olej i ubić na puszystą masę. W oddzielnej misce połączyć wszystkie suche składniki (mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, gałkę muszkatołową, imbir) i  wymieszać z masą jajeczną. Dodać startą marchewkę.

Ciasto przelać do natłuszczonej i obsypanej bułką tartą formy (20 cm). Piec koło godzinę w temperaturze 180ºC.

Gdy ciasto jest w piekarniku możemy przygotować polewę. Masło i serek ucierać mikserem. Następnie partiami dodawać cukier puder (ciągle ucierając), a na samym końcu skórkę z cytryny. Polewę odstawić do lodówki żeby trochę stężała.

Polewą dekorujemy przestudzone ciasto.

Smacznego :)






Kolejna propozycja dla miłośników czekolady :) Muszę przyznać, że przygotowanie tych babeczek było dla mnie niesamowitym przeżyciem, a to za sprawą mojego najcudowniejszego asystenta- 1,5 rocznego syna Mikołaja :) Było to nasze pierwsze wspólne pieczenie :) Było mnóstwo radości i tyle samo bałaganu ;)





Składniki:

  • 300 g mąki
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki kakao
  • 140 g masła
  • 170 ml mleka
  • 165 g cukru
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady np. 70%
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego

Dodatkowo:
  • cukier puder do posypania

Masło rozpuścić w rondelku i przestudzić.Czekoladę pokroić w małą kosteczkę.

Mąkę przesiać i połączyć ze wszystkimi suchymi składnikami (cukier, cukier wanilinowy, kakao, proszek do pieczenia). 

Do masła wlewamy mleko, wbijamy jajka i dokładnie mieszamy. Następnie łączymy suche składniki z mokrymi i na końcu dodajemy pokrojoną czekoladę. 

Foremki do muffinków napełniamy do 3/4 wysokości i pieczemy przez 25 minut w temperaturze 190ºC.


Smacznego! 





Przepis zaczerpnięty z bloga kulinarnego Rogalik

Czekoladowych słodkości ciąg dalszy :) Zaczęło się od murzynka, a teraz tarta truflowo- malinowa. Cudowne połączenie bardzo wyrazistego czekoladowego smaku ze świeżymi malinami. Na przepis trafiłam przypadkiem przeglądając archiwalne pisma kulinarne mojej mamy. Swoją drogą jej kolekcja to prawdziwa skarbnica przepisów ;)




Kruchy spód:

  • 250 g mąki
  • 125 g zimnego masła
  • 1/4 szklanki zimnej wody
  • 1 łyżka oleju
  • szczypta soli
Masa:

  • 150 ml mleka
  • 2/3 kostki masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 320 g pełnotłustego mleka w proszku
  • 1/3 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka esencji migdałowej
Dodatkowo:

  • 2 szklanki malin

Mąkę wsypać do miski. Dodać zimne masło i posiekać. Dodać wodę, olej i sól. Szybko wyrobić ciasto, uformować je w kulkę i wstawić do lodówki co najmniej na 2 godziny.

Formę (25 cm) posmarować odrobiną masła i wyłożyć nią ciasto. Nakłuć dno widelcem i piec 25 minut w piekarniku nagrzanym do 200ºC.

Mleko, cukier i masło podgrzać (nie gotować), aż do cukier się rozpuści. Przelać do miski, dodać mleko w proszku, kakao i esencję migdałową. Miksować 3 minuty. Masę truflową wyłożyć na ostudzone ciasto. Na wierzchu ułożyć maliny. Tartę wstawić do lodówki żeby masa truflowa stężała. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!





Pleśniak to kolejne ciasto, które nieodzownie kojarzy mi się z dzieciństwem :)  Przypadło do gustu moim najbliższym ponieważ uwielbiają kruche ciasta. Jest wiele wariacji, ale dla mnie prawdziwy pleśniak jest z dżemem z czarnej porzeczki oraz jedną warstwą czekoladowego kruchego ciasta. Dodatkowo przepis mojej mamy jest niesamowicie prosty jeśli chodzi o składniki i wykonanie :)




Składniki


  • 3 szklanki mąki
  • kostka masła
  • 4 jajka
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżko kakao
  • 2/3 szklanki cukru + 1/2 szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego

Dodatkowo

  • 1 słoik dżemu z czarnej porzeczki

Z mąki, 1/2 szklanki cukru, cukru wanilinowego, proszku do pieczenia, żółtek i masła zagnieść ciasto. Podzielić na 3 części i do jednej dodać kakao. Uformować kulki, owinąć folią i schować do lodówki przynajmniej na 1,5 godziny.

Białka ubić na sztywną pianę i stopniowo dodawać cukier (2/3 szklanki).

Na posmarowaną masłem i obsypaną bułką tartą blachę (24 cm x 24 cm) zetrzeć na tarce jedną część jasnego ciasta. Posmarować dżemem i zetrzeć ciasto z dodatkiem kakao. Następnie wyłożyć ubite białka i na puszystą pierzynkę zetrzeć ostatni, jasny kawałek kruchego ciasta.

Piec przez około 40-50 minut w temperaturze 180ºC.


Smacznego!